Wszędzie krew...ta krew...jej krew...jego krew...dlaczego...JA?!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tydzień wcześniej
-Abi, wchodzę! -krzyknęła służka Virgo po czym otworzyła drzwi do jej pokoju.
-Masz tu śnia...CO TO MA BYĆ?!- wrzasneła Virgo upuszczając tym samym jajecznicę na podłogę.
-Szukam sukienki.Coś się stało?-powiedziała jak gdyby nigdy nic Abi.
Zjedz śniadanie i idź do ojca. Czeka na ciebie w salonie.-po czym wyszła z pokoju.
-I believe I can fly....and run - zaśmiała się Abi śpiewając piosenkę Rihanny (kto czytał poprzedni post ten wie) i jedząc płatki z mlekiem bo jajecznicę stłukła Virgo.Umyła się, załorzyła sukienkę i poszła do ojca, Raty.
-Wzywałeś ojcze. -mruknęła Abi.
-Czas abyś wyszła za mąż. Żadnego ale.-powiedział widząc jak jego córka otwiera usta by się sprzeciwić jego woli.
-Nazywa się Ferenc i twoje małżeństwo z nim da nam liczne korzyści.-kontynuował Rata- Ślub odbędzie się w przyszłą sobotę.Wracaj do pokoju.-zakończył tymi słowami swój apel.Abi ruszyła do pokoju. Miała łzy w oczach.
Otworzyła drzwi do pokoju, trzasneła nimi i rzuciła się na łóżko.Płakała do nocy. Potem przez noc. W końcu zasneła.
O północy stało się coś niezwykłego (S: odzyskałaś mózg Nashi? N:Hę? S:stało się coś niezwykłego... N:zabiję po raz drugi Shi!). Przed łóżkiem Abi pojawiły się wrota. Kotka (UWAGA: Abi to kot! )
miaukmęła i podeszła do wrót.
Przeczytała:
Twe najskrytsze marzenia się spełnią
Gdy wejdziesz we wrota.
Nie czekaj , czas mija, a życzeń szkoda.
Bo gdy chcesz cokolwiek, miłości też
Przez wrota przejdź i szczęściem się ciesz.
- J-ja chcę być szczęśliwa...- mruknęła Abi i niewiele myśląc weszła do wrót.
Wirowała długo i nagle poczuła grunt pod stopami.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ranek
-Rato-sama! Abi zniknęła!- krzyczała zdyszana Virgo.
-COOOOOO?!!?!-ryknął Rata.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Gomene że taki krótki ale pisałam na świeżo z głowy z telefonu Shi (klawiature ma zajebiaszczą wstawie potem zdjęcie.)
Wiecie że Abi istnieje też w tym świecie?
Może wstawie jej zdjęcie...
Czytajcie ,komentujcie i wspierajcie Shi że prowadzi bloga! Ona już się załamała że nikt tego nie przeczyta. Mam nadzieje że ciekawe.
Rozdział | tak za tydzień w piątek. Może zdąrze szybciej ale wątpię ...
Papa
Nashi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz